Dlaczego mamy lubią czytać inne mamy?

Co takiego jest w czytaniu blogów innych mam? Dlaczego jest to tak popularne? Odpowiedź jest niezwykle prosta: matki zawsze potrzebowały wsparcia i porad osób, które przechodziły przez takie same problemy.

Dzisiaj internet zastąpił nam rady cioci czy babci. W sieci znajdziemy przecież odpowiedź na każde pytanie. Jednak szukanie wsparcia na blogu jest zdecydowanie czymś więcej. W końcu czytamy kogoś, kto zna problemy wychowawcze nie tylko z teorii, ale z własnego doświadczenia. Dlatego z takim zaufaniem czytamy blogi innych matek.

Niezwykle ważne społecznie wydaje się prowadzenie bloga parentingowego na imigracji. W świecie, w którym wszyscy mówią w obcym języku, gdzie brakuje nam najbliższej rodziny i przyjaciół, wychowanie dzieci jest dużym wyzwaniem. I nie chodzi tu tylko o sam fakt braku możliwości zostawienia dzieci pod opieką babci, bo babcia jest setki kilometrów stąd.

W nowym kraju musimy nauczyć się wszystkiego od podstaw. Ani mama, ani siostra nie będą nam służyć radą, gdzie przyjmuje najlepszy pediatra w mieście, czy w jakim sklepie szukać ekologicznej marchewki na pierwszą zupkę dla naszej pociechy. Wszystko to musimy odkryć same.

I tu z pomocą nadciągają inne matki, które na szczęście wpadły na wspaniały pomysł opisania swoich spostrzeżeń. Nie tylko chciały opisać swoje przygody, ale również nie mają nic przeciwko dzieleniu się nimi z innymi kobietami, które być może są w podobnej sytuacji.

Ileż to razy czytając bloga sama odkrywałam nowe sposoby usuwania plam z ubranek dziecięcych, czy znajdowałam grupę innych mam do spotkania na placu zabaw. Wszystkie te informacje w tamtym czasie były dla mnie bardzo pomocne. Czytanie blogów daje też poczucie przynależności do grupy kobiet, które są w podobnej sytuacji. Jest to niezwykle istotne zwłaszcza w sytuacji, gdzie większość matek spędza całe dnie w czterech ścianach.

Blogi pozwalają na wyrwanie się z izolacji, nawet tej psychicznej. Widząc, że inne matki również zmagają się z depresją, czy załamaniem, łatwiej nam szukać wyjścia z tej sytuacji. Nagle okazuje się, że nie jesteśmy w tej sytuacji same, że inne kobiety przeżywają podobne problemy. Poczucie przynależności do grupy jest pierwszym krokiem do wyjścia z chwilowego kryzysu.

Blogerki cały czas są bardzo blisko swoich czytelników. Kontaktują się z nimi poprzez Facebook, żywo reagują na komentarze i chętnie odpowiadają na listy. Nie ma nic przyjemniejszego niż świadomość, że nasze teksty trafiają w samo serce odbiorców i że są dla nich ważne. Dla piszących najważniejszy jest odbiór słowa pisanego. Jego siła i moc, który ze sobą niesie jest nie do wycenienia.

Blogi młodych mam mają też dodatkową moc. Takie z pozoru niewinne pisanie może stać się nowym sposobem na życie. Oto nagle okazuje się, że blogerka znajduje nową pasję, która staje się pracą zawodową. Niejednokrotnie czytałam o mamach, które prowadziły bloga o szyciu, rękodziele czy szydełkowaniu, kiedy okazywało się, że nagle pasja opisywana na blogu stawała się źródłem zarobków. To był początek nowej pracy.

Wiele blogerek decyduje się pójść o krok dalej i pisze książki. Znalezienie wydawcy jest kolejnym etapem do spełnienia marzeń. A wszystko zaczynało się pewnego szarego popołudnia, kiedy mama po uśpieniu dziecka siadała przy komputerze z kubkiem kawy w ręku i marzeniami o zmianie swojego życia. I nagle następowało olśnienie: przecież założenie bloga nic nie kosztuje. Dlaczego nie? Prowadzenie bloga przez matkę pozwala jej na chwilę oddechu, na oderwanie się od codziennych problemów i poświęcenie kilku chwil dla swoich czytelników. I tak powstaje pierwszy post, potem następny i nagle okazuje się, że prowadzenie takiego bloga jest niezwykle wciągające. Korzystają na tym wszyscy: i autorka bloga, która ma dla kogo pisać i czytelnicy, którzy wyczekują kolejnego wpisu.

I właśnie dlatego kochamy blogi.

Małgorzata Mroczkowska

mumsfromlondon.com

Małgorzata Mroczkowska – założycielka portalu dla polskich rodzin mieszkających w Wielkiej Brytanii www.mumsfromlondon.com